Strony

sobota, 21 listopada 2020

Od Claudii CD Jerry'ego

Niechętnie podniosłam się z kanapy, by sięgnąć po leżący na stole telefon. Na widok wyświetlającego się na ekranie dużego napisu Piesek <3 niemal wytrzeszczyłam oczy. To jakiś żart, czy właśnie zadzwonił do mnie ktoś, z kim już od dawna nie mam kontaktu?
- Halo? Claudia? Co teraz robisz? Pilnie potrzebuję pomocy! - powiedział niemal desperackim tonem.
Oho, widzę, że ktoś tu chyba ma problem. Czyżby nowi znajomi już nie chcieli mu pomagać? Zdumiewające, nie spodziewałabym się!
- Aktualnie siedzę w domu, a co?
- Muszę kupić prezenty na święta kilku osobom. Kiedyś często chodziliśmy kupować je razem, więc pomyślałem, że wiesz... Mogłabyś mi w tym pomóc?
- Niech będzie - westchnęłam. - Kiedy i gdzie?
- Pasuje ci dzisiaj o sesnastej, przed galerią na Woodsroad?
Sprawdziłam godzinę na telefonie. Czternasta... Nie tak źle.
- No okej... Tylko się znowu nie spóźnij - mruknęłam, po czym pospiesznie nacisnęłam ikonę czerwonej słuchawki.
Odłożyłam telefon na bok i z głośnym westchnieniem padłam na oparcie kanapy. Czy on sobie ze mnie żartuje? Po tylu tygodniach niemal całkowitego braku oznak życia, od tak się do mnie odezwał? W momencie, gdy zaczęłam powoli godzić się ze stratą prawdopodobnie najlepszego przyjaciela, jakiego kiedykolwiek miałam? Przezabawne. Szkoda tylko, że w tym momencie nie mamy tego samego poczucia humoru.
No cóż... Mówi się trudno. Kto wie, może między nami będzie lepiej? Chyba nie mogę się bezustannie gniewać.

Jerry?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz